Anna Laskowska Dietetycznie Siostro

JAK ZACZĄĆ POST

FAQ, ZASADY, ZAKUPY

19.04.2018

KOCHAC SIEBIE - ŁATWO POWIEDZIEĆ, TRUDNO ZROBIĆ!



Pewnie wydaje Ci się, że wszystkie kobiety, które akceptują swój wygląd, nie zastanawiają się nad nim, nie pragną go zmienić, nie udoskonalają go - bo po co zmieniać coś co akceptujemy?

Dziś chciałabym abyś zrozumiała, że akceptacja nie oznacza braku chęci do zmian.

AKCEPTUJĘ SIEBIE

Wyobraź sobie, że jesteś na diecie odchudzającej, ale co i rusz w ciągu każdego dnia diety coś podjadasz: a to skubniesz kanapkę od dziecka, a to cukierka u fryzjerki, a to ciasteczko w pracy itp. Niby nie dużo, ale jak się uzbiera takie podjadanie to można oszacować je na powiedzmy +400kcal. Takie 400kcal to cały posiłek i gdy uświadomisz sobie, że zjadasz dodatkowy posiłek w ciągu dnia, dlatego tylko, że uważasz to za drobiazg - dojdziesz do przyczyny tego, czemu nie chudniesz.

Czy zaakceptujesz to, że podjadasz? Że lubisz podjadanie? Że jesteś łasuchem?
- Najprawdopodobniej nie lubisz tego w sobie i z całych sił tępisz to zachowanie w sobie. Ograniczasz słodycze, walczysz z własną "słabością", jak to nazywasz. "Mam słabość do słodyczy" - brzmi znajomo? albo "Nie umiem się powstrzymać aby nie dojeść do końca po dziecku - przecież nie wyrzuca się jedzenia!", albo "Krysia miała urodziny, nie wypadało nie zjeść chociaż kawałka"....itd.

Czyli nie przyznajesz tym samym, że miałaś chęć na to czy tamto, że aż ślinka Ci ciekła, że uwielbiasz sprzątać te końcówki po dzieciach i że musiałabyś strasznie walczyć ze sobą aby odmówić tortu na urodzinach.

W efekcie masz do siebie pretensję, bo "znowu" nie umiałaś zapanować nad swoim cholernym łakomstwem!


i tak koło się obraca - Ty walczysz ze "słabościami", nie akceptujesz i nie pozwalasz sobie na odczuwanie pragnień, które odczuwasz więc......jesteś coraz bardziej zdenerwowana, skonfliktowana między tym "jaka chcesz być", a tym "jaka jesteś". Zaczynasz oceniać siebie i jeszcze mocniej chcesz WYTĘPIĆ "słabości", których nie akceptujesz....

ROZWIĄZAĆ KONFLIKT

Wyobraź sobie jeszcze raz tę sytuację opisaną powyżej: jesteś na diecie ale podjadasz. W końcu siadasz i zastanawiasz się czemu nie chudniesz.
Okazuje się że to dlatego, że wciąż podjadasz, więc:

1. jesteś na siebie strasznie zła, masz poczucie że zawiodłaś, załamujesz ręce i idziesz kupić sobie czekoladę, bo przecież i tak już włożyłaś tyle siły w to całe odchudzanie a tu się okazuje, że Ty po prostu nie potrafisz być na diecie, bo wciąż żresz. Więc załamka, czekolada i do widzenia dieto.
Za jakiś czas masz kolejny przypływ motywacji, zaczynasz dietę, która znowu kończy się tak samo....
Nie pozwalasz sobie na chęć na słodycze, nie akceptujesz w ogóle chęci na podjadanie - nadal walczysz, walczysz, walczysz....

2. Robisz rachunek sumienia. Zastanawiasz się przed czym najciężej ci się powstrzymać i dochodzisz do wniosku, że są to np. słodycze. Po prostu Twój mózg szaleje gdy widzi ciastka, czekoladę, tort! Całkiem lepiej radzisz sobie z powstrzymywaniem się od podjadania resztek po dzieciach lub podczas gotowania. Akceptujesz więc że jesteś łasuchem i stwierdzasz, że w Twojej diecie muszą być jakieś słodycze, bo inaczej zwariujesz! Wertujesz internet w poszukiwaniu fit przepisów, następnie kupujesz składniki i robisz swój pierwszy fit deser. Postanawiasz jeść go codziennie na lunch, bo wiesz że jego kaloryczność i odżywczość pozwala na takie działanie. Teraz codziennie możesz jeść coś słodkiego, masz dodatkowo poczucie, że odżywiasz się zdrowo i wartościowo, a także trendy ;) Twoje samopoczucie wzrasta i masz więcej siły do walki z podjadaniem podczas gotowania. Twoja dieta idzie lepiej i osiągasz pierwsze sukcesu :)

Ten przykład ma pokazać w prosty sposób to, że gdy akceptujemy swoje słabe strony to stajemy się otwarci na dialog z samą sobą. Zrozumienie siebie samej to podstawa do robienia zmian w życiu, a odchudzanie jest dużą zmianą.


Skoro wiem, że jestem leniwa, to zaakceptowanie tego nie oznacza, że zgadzam się na to - bo w ten sposób nigdy nie schudnę. To oznacza, że muszę poszukać sposobu, jak to lenistwo przezwyciężyć.

Skoro wiem, że mam okropny cellulit na udach, to akceptacja go nie oznacza tego, że wszystkim go pokażę i w ogóle się nie przejmę tym co sobie pomyślą. Taka akceptacja oznacza, że zastanowię się w jaki sposób mogę zmniejszyć jego widoczność bo przyznam, że faktycznie go mam i będę wiedziała, że jeśli nic nie zrobię to on zawsze tam będzie.

Akceptacja nie oznacza braku chęci do zmian, ale daje do nich drogę - daje możliwości. Ponieważ kiedy nie akceptujemy siebie i swoich zachowań to będziemy wyłącznie z nimi walczyć, a walka taka prowadzi wyłącznie do stresu, który będzie dodatkowym obciążeniem. Walka, stres i obwinianie siebie za to, że wciąż mam chęć na słodycze, albo wciąż mam ten wielki brzuch w żaden sposób nie prowadzi to do rozwiązania.

Rozwiązaniem może być tylko otwartość na to, że nie jesteśmy doskonałe i zastanowienie się nad tym, jak pomóc samym sobie w realizacji celów :) A taka pomoc jest możliwa tylko wtedy, gdy zaakceptujesz siebie codziennie troszkę bardziej.
Miłego dnia!


16.04.2018

MĄDRE ODCHUDZANIE to dieta przynajmniej 1500kcal, zgadzasz się z tym?



Przy nadwadze i otyłości dość mocno ucina się dzienne spożycie kalorii, ale już od dawna nie pozwalamy na większe cięcia niż do 1500kcal dziennie, o ile dieta zaplanowana jest w czasie i nie jest to detoks lub dieta zdrowotna.

Odchudzanie osoby zdrowej, która jest w wieku między 20-40 lat nie może być restrykcyjne i można wypunktować wiele wspólnych elementów, mimo iż jest tak wiele zmiennych jak np.:styl życia, waga wyjściowa, wzrost, wiek, stan zdrowia (nawet jeśli nie ma chorób przewlekłych).

Cechą diety 1500 kalorii jest to, że nie spowalnia ona metabolizmu, który podczas odchudzania często mocno spada. Dzieje się tak również dlatego, że wiele osób odchudzających się rezygnuje z aktywności fizycznej, a wprowadzenie regularnych ćwiczeń jest absolutnym warunkiem utrzymania procesu spalania tłuszczu na odpowiednim poziomie przy cięciu dostawy kalorii.

Bardzo ważne przy odchudzaniu jest unormowanie poziomu cukru we krwi ponieważ jest on odpowiedzialny za dwie rzeczy, które nie sprzyjają odchudzaniu:
1. Wysoki poziom cukru wzmaga apetyt
2. Wysoki poziom cukru uruchamia w organizmie mechanizmy, które nastawione są na gromadzenie zapasów tłuszczu.
Dieta 1500 kalorii jest również rekomendowana dla osób z cukrzycą i nazywa się ją nawet "dietą cukrzycową".



Dieta 1500 kalorii umożliwia zbudowanie menu w taki sposób, aby w ciągu dnia spożywać 4 posiłki o bardzo podobnej kaloryczności, między 350-450kcal. Dzięki temu bardzo pozytywnie wpływa na poziom cukru we krwi - choć musimy pamiętać o odpowiedniej kompozycji tych kalorii - czyli eliminowaniu produktów, które przyczyniają się do skoków poziomu cukru i są to produkty węglowodanowe oraz te o wysokim Indeksie Glikemicznym IG. Jeśli nie wiecie jakie to są produkty, poszukajcie koniecznie w sieci. Z łatwością znajdziecie tabele. Na diecie 1500 kalorii pilnujcie IG poniżej 55.


Dieta 1500 kalorii jest zdrowa, dostarcza organizmowi wszystkich składników odżywczych, jest urozmaicona, pozwala na bardzo wiele w kuchni i jest smaczna - można ją budować pod własne gusta. Można skomponować 4 posiłki z przekąską o wartości 100 kcal.

Dietę 1500 kalorii należy łączyć z aktywnością fizyczną o umiarkowanym stopniu, czyli nie wyczynową. Można podczas tej diety robić treningi siłowe czy oporowe, treningi cardio lub intensywne tabaty i interwały, ale rekomenduje się, aby cały terening nie trwał dłużej niż 60-70 minut z czego całość lub połowa powinna stanowić trening cardio robiony bez zadyszki.



W skład diety 1500 kalorii wchodzą produkty z wszystkich grup żywnościowych, aczkolwiek dla uzyskania najlepszych efektów warto pokusić się o czasowe wykluczenie produktów glutenowych oraz tłustego nabiału. Więcej o tym TUTAJ.

Dietę 1500 kalorii stosuje się do czasu osiągnięcia celu jakim jest wymarzona sylwetka lub waga ciała, następnie stopniowo zwiększa się kaloryczność posiłków oraz wprowadza się produkty, które podczas dochodzenia do celu należało wykluczyć.

Faza wprowadzania kolejnych produktów oraz zwiększania kalorii jest tak samo kluczowa jak faza utraty masy ciała i powinna trwać tak samo długo. Jeśli więc dieta 1500 kcal trwa 10 tygodni, podczas których optymalnie można stracić między 5-10kg (w zależności od wspomnianych zmiennych) to należy przez kolejne 10 tygodni podwyższać stopniowo kaloryczność potraw utrzymując aktywność fizyczną na tym samym poziomie co podczas odchudzania. Dzięki temu nie dopuścimy do efektu jojo i jeśli przez rok od zakończenia diety 1500kcal utrzymamy efekt diety jest niemal pewne, że osiągnęłyśmy sukces.

Może to dla wielu osób brzmi zniechęcająco do odchudzania, ponieważ nie jest to opis diety cud, ale pamiętajmy, że odchudzanie to duże wyzwanie dla naszego organizmu i będzie on szukał wielu sposobów aby odzyskać jak największe zapasy tłuszczu, nawet jeśli nie jest to odpowiednie dla jego zdrowia. A bierze się to głownie z tego do czego go przyzwyczailiśmy, ale to już temat na inny wpis :)

Udanego poniedziałku!

09.04.2018

JEŚLI CHCESZ SCHUDNĄĆ TO MUSISZ WPROWADZIĆ TE ZASADY dopóki nie osiągniesz celu


Ważne abyś zrozumiała, że Twój orga­nizm nie odróżnia tego co jesz! Nie ważne czy zjesz kanapkę z wieloziarnistego ciemnego chleba, płatki śniadaniowe w wersji fit, czy słodką drożdżówkę – naprawdę!


Konsekwencje częstego zjadania produktów, których nie zaleca się podczas redukcji, widzisz zapewne na swoim brzuchu, udach, pośladkach i ramionach. Oporny tłuszcz powstaje ze spożywania nieodpowiednich produktów żywieniowych. Więc jeśli chcesz przede wszystkim schudnąć, a nie utrzymać masę ciała, oraz prowadzisz mało aktywny tryb życia, to zwróć uwagę najbardziej na eliminację określonych produktów z diety, które następnie wprowadzisz z powrotem po osiągnięciu wymarzonej sylwetki.

Oto zasady jakimi kierują się m.in trenerzy i doradcy żywieniowi podczas odchudzania.

1.       Unikaj/jedz sporadycznie:
Rośliny strączkowe
Nabiałowe produkty przetworzone (lody, mleko, jogurt, śmietana itp.)

2.      Eliminuj jak najbardziej:
Wyroby i produkty z mąki pszennej, kukurydzianej, jęczmiennej, owsianej, żytniej

3.      Wyklucz zupełnie:
Kupne słodycze
Soki, napoje, alkohol
Fast-food
Gotowizny
Produkty wysoko przetworzone (ketchup, parówki, wędlina, kiełbasa, sosy w słoikach itp.)

Te wszystkie produkty mogą powodować gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi. Im wyższy wzrost cukru, tym więcej Twoja trzustka produkuje insuliny. Jest to hormon, który pomaga glukozie przenikać do komórek organizmu oraz przekształcać się tkankę tłuszczową. Im częściej zjadasz te produkty tym częściej podnosisz poziom cukru i insuliny we krwi, co w rezultacie prowadzi do systematycznego odkładanie się tkanki tłuszczowej.

Dlatego podczas odchudzania bardzo ważne jest dbanie o stały, unormowany poziom cukru we krwi i dlatego właśnie większość systemów odchudzania, eliminuje produkty, które mają wysoki Indeks Glikemiczny.

Nie musisz wiedzieć, które produkty mają jaki IG, ale musisz zastosować powyższe zasady jeśli chcesz schudnąć.

Po osiągnięciu optymalnej, oczekiwanej masy ciała/sylwetki, będziesz mogła częściej pozwalać sobie na produkty z wysokim IG. Ale dopóki chcesz schudnąć (a nie utrzymać masę ciała) – to stopniowo wdrażaj w codzienność powyższe zasady (a najlepiej od wczoraj). One w końcu wejdą Ci w krew i nie będą już trudne. Poza tym prawda jest taka, że im lepiej czujesz się fizycznie (a wygląd też stanowi część tego aspektu) – tym lepiej czujesz się psychicznie. A co za tym idzie – tym bardziej optymistycznie widzisz świat. Stajesz się bardziej uśmiechnięta i chętniej uprawiasz sport. Wszystko to wpływa na Twoje zdrowie fizyczne i psychiczne.



Dlatego przestań się oszukiwać, bo organizmu nie oszukasz. Przestań jeść to co przeszkadza Ci w schudnięciu i w końcu osiągnij swój cel!
Do dzieła Siostro!

Więcej o utrzymaniu poziomu cukru i mechanizmie TUTAJ
Moja ulubiona dieta odchudzająca TUTAJ

06.04.2018

"DAJ SOBIE NA LUZ" i nie schudniesz nigdy



Dzisiejszy post, tuż przed weekendem będzie taki ku inspiracji, bo weekendy są dla większości osób trudne w utrzymaniu konsekwentnego realizowania postanowień dietetycznych. Spotkania ze znajomymi, wyjście z rodziną na miasto - do restauracji lub do kawiarni (a coraz cieplejsza pogoda temu sprzyja - foto z wczoraj :) ), wystawiają na próby naszą silną wolę.

Chciałabym Wam dodać 100 punktów do silnej woli i postanowiłam przytoczyć na szybko kilka ważnych faktów, dzięki którym potwierdzicie sobie (może po raz pierwszy, a może kolejny), że:

1. Tylko Ty decydujesz co ląduje w Twoich ustach
2. Tylko Ty masz wpływ na to czy Twój plan dietetyczny będzie realizowany przez cały czas
3. Tylko stałe trzymanie się planu gwarantuje osiągnięcie celu i jego utrzymanie na stałę
4. Małe kroczki do przodu są lepsze niż utrata rezultatów uzyskanych w ciągu ostatnich dni

ZMIEŃ NAWYK - trzymaj plan w weekend

Wiele osób odpuszcza w weekendy swój plan żywieniowy i w efekcie co prawda ich waga nie rośnie - nadal utrzymują poziom masy ciała, nadal mieszczą się w swoje ubrania, ale nie osiągają celu, jakim jest utrata masy ciała.
Mimo tego, że cały tydzień pozostają na diecie odchudzającej: zmniejszonej ilości energii (spożywanie mniejszej ilości kalorii niż zapotrzebowanie) lub spalają spożywane kalorie podczas treningów, to w weekendy "dają sobie na luz".
To frustrujące zwłaszcza, że wyrzeczenia jakie robimy od poniedziałku do piątku są bardzo duże i wiele osób często zmaga się z nimi psychicznie. Niestety 5 dni to zbyt krótko, aby zmagania przestały być wyrzeczeniami, a stały się nawykami.

Naukowcy twierdzą, że każdy nawyk, aby go wprowadzić w życie, wymaga przynajmniej 21 dni regularnego powtarzania.

To oznacza, że jeśli Twoje założenia dietetyczne brzmią m.in.:
1. Ostatni posiłek jem przed 20:00 i jest to lekka sałatka
2. Odżywiam się zdrowo eliminując z diety alkohol, żywność gotową, słodycze i fast-food
- to oba z tych punktów należy powtarzać przynajmniej 21 dni codziennie, aby nie poddać się po pierwszej "wpadce". Dlatego nie dawaj sobie na luz - walcz dalej!

Jeśli "dasz sobie na luz" w weekend, to możliwe, że od poniedziałku znowu będziesz się ograniczała i stosowała do planu dietetycznego, ale:
1. Twój organizm będzie coraz słabiej reagował na ograniczenia, treningi i dietę, bo spowolnisz jego metaboliczne reakcje
2. Będzie Ci coraz trudniej stosować ograniczenia dietetyczne, bo będziesz widziała coraz słabsze efekty
3. Twój plan dietetyczny stanie się listą "OGRANICZEŃ" i zawsze pozostanie w tej sferze, nigdy nie zmieniając się w zwykły, normalny, niewymagający nawyk.

Dlaczego tak trudno odmówić sobie jedzenia wieczorem?
- Bo mamy zakodowane w głowie, że tylko wieczorne jedzenie, podczas wieczornego relaksu, niezmąconego obowiązkami jest przyjemne.

Dlaczego tak ciężko zmobilizować się do uprawiania sportu?
- Bo mamy zakodowane w głowie, że tylko leżenie na kanapie jest przyjemne.

Dlaczego tak trudno czerpać przyjemność z jedzenia, które nie tuczy?
- Bo pożywienie bogate np. w węglowodany proste (makaron, chleb) dostarcza naszemu mózgowi uczucia przyjemności bardziej niż pożywienie bogate w węglowodany złożone (fasola).

ALE PAMIĘTAJ! TO TYLKO PROGRAM - a raczej zaprogramowanie na jakim jest Twój mózg.
Małymi kroczkami zmienisz zaprogramowanie swojego mózgu.

Tylko regularne trzymanie planu dietetycznego gwarantuje Ci to, że:
1. Będzie Ci coraz łatwiej stosować plan dietetyczny przez cały tydzień
2. Twój organizm zacznie spalać niechciane kilogramy
3. Wyrzeczenia przestaną być trudne i staną się łatwe - przestaną być wyrzeczeniami
4. Osiągniesz cel

.....a nawet jeśli w końcu pozwolisz sobie "na luz" to proszę Cię - zrób to mądrze. Czyli nie folguj dwa dni, tylko co najwyżej jeden posiłek/wieczór i zaraz potem wróć do swojego planu dietetycznego.
Trzymajcie się Siostry ;)

28.03.2018

OCZYSZCZANIE DLA ZAPRACOWANYCH WEDŁUG AJURWEDY


Już od jakiegoś czasu prowadzę oczyszczanie postem warzywno-owocowym według dr Ewy Dąbrowskiej, ale wiem, że jest to post bardzo wymagający i dla wielu osób, w tym i tych mi bliskich, bariera wejścia w ten post jest zbyt wysoka.
Szukałam zatem czegoś, co mogłabym zaproponować głównie mojej mamie i przyjaciółce i znalazłam wiosenne oczyszczanie zalecane przez Ajurwedę. Ajurweda zaleca detoksykację organizmu zawsze na przełomie sezonów, więc idealnie będzie zacząć teraz po Świętach, gdy właśnie zima zmienia się w wiosnę.

Nie chciałabym w tym poście rozpisywać się co do zasadności detoksu, jeśli nie macie pewności czy detoks jest Wam potrzebny to przeczytajcie mój post dotyczący wskazań do detoksu TUTAJ a w tym artykule chciałabym przybliżyć ajurwedyczne metody oczyszczania organizmu po zimie.

Pozbywanie się toksyn z organizmu nie musi być stresujące czy obciążające dla naszego organizmu. To na czym powinniśmy skupić się według Ajurwedy, to na wspomaganiu naturalnego procesu oczyszczania i na wspomaganiu organów za to odpowiedzialnych.

Prosta, odżywcza dieta bez alergenów, duża ilość oczyszczających herbatek, odpowiednia dawka odpoczynku i ruchu, i jeszcze kilka technik wspierających, pozwolą ciału odnowić się i "naładować".

Ajurweda mówi, że dieta oczyszczająca wyklucza:
- pszenicę
- cukier
- alkohol
- pomidory
- produkty mleczne
- ziemniaki
- produkty kwaśne i sfermentowane
- produkty przetworzone i smażone
- utwardzone oleje roślinne i tłuszcze trans
- polepszacze smaku i zapachu
- mięso

Ajurweda mówi, że zielone warzywa: jarmuż, szpinak, rukola, mniszek lekarski wspomagają wątrobę i woreczek żółciowy w oczyszczaniu całego ciała. Inne produkty wspierające oczyszczanie ciała a szczególnie wątroby to figi, winogrona,, grejpfruty, cytryny, limonki, awokado, wiśnie, melony, papaja, gruszki, mniszek lekarski, zielone warzywa, brukselka, buraki, fasolka mung, seler naciowy, kurkuma, triphala, oliwa z oliwek, ghee, sok z młodego jęczmienia, ostropest plamisty, kozieradka.

Ajurweda nie poleca długotrwałych postów, raczej popiera te krótkotrwałe na zasadzie pomijania posiłku lub monodiety raz w miesiącu przez 3-7 dni.

Monodiety proponowane w Ajurwedzie to dieta na zupie z fasolki mung, z fasolki mung i ryżu, dieta płynna lub warzywna. Ważne w tych monodietach jest jedzenie co 3-4 godziny nie częściej.

Według Ajurwedy zupa z fasolki mung równoważy wszystkie dosze i usuwa zatory spowodowane gromadzeniem śluzu. Jeśli chcecie przepis na zupę z fasolki mung dajcie znać w komentarzu.

Pamiętajmy, że ludzki organizm posiada naturalną zdolność do samooczyszczania i regeneracji. Robi to nieustannie. Odpowiadają za to głównie wątroba oraz nerki, ale detoksykacja przebiega również przez pory skóry (pot) oraz oddech. Czemu więc nie wspomóc naszego genialnego organizmu i nie zastosować kilku dni wspomagającej oczyszczanie monodiety, jak wskazuje nie tylko Ajurweda?

Wiem, że wiele z Was rozpoczyna detoks po Świętach, napiszcie co to będzie!

26.03.2018

Kuchnia bez mąki pszennej jest prosta i smaczna - spróbuj jej i Ty!







Zachęcona Waszymi komentarzami, stworzyłam e-booka "Moja kuchnia bez mąki i glutenu", aby podzielić się z Wami i przepisami i wiedzą dotyczącą produktów glutenowych i bezglutenowych, ponieważ ten e-book to nie tylko zbiór przepisów, ale także kurs, jak wyeliminować mąkę pszenną z Twojej kuchni.

W e-booku znajdziecie wiedzę, porady i tricki, których ja się nauczyłam na przestrzeni wielu lat i które sama sprawdziłam, dlatego wiem, że są skuteczne.


Ponieważ jednocześnie jestem osobą dbającą o linię, moje przepisy są jak najbardziej dietetyczne, a każdy przepis jest opatrzony tabelką zawierającą wyliczenie kaloryczne oraz ilość makroskładników BTW na 100g.


Wszystkie przepisy w e-booku są wegetariańskie, bezglutenowe, zdrowe i lekkie. Znajdziecie w nim receptury na pięć rodzajów chleba, trzy pizze, naleśniki, racuchy, tartę, dwa rodzaje ciast, dwa rodzaje ciastek oraz cztery rodzaje słodkich pomysłów na muffiny. Każdy przepis jest łatwy w przygotowaniu i niedrogi. W słodkich wypiekach stosuję zamiennik białego cukru – ksylitol lub stewię w płynie, ponieważ jako edukatorka żywieniowa propaguję eliminację białego cukru z diety, o czym piszę w swoim innym e-booku, do zapoznania się z którym również zapraszam.

http://dietetyczniesiostro.blogspot.com/p/jest-taki-dzien-w-roku-kiedy-to-o-czym.html

Każda z nas gotuje inaczej, ale poza efektem smaku wszystkie chcemy przede wszystkim być zdrowe. Dlatego już dziś przekonaj się, jak łatwo wyeliminujesz niezdrową białą mąkę ze swojej kuchni i zamienisz ją na zdrowe rodzaje mąk bezglutenowych bez straty w smaku czy konsystencji ulubionych potraw.

Kupując e-book zyskasz:
  • łatwiejszy start w kuchnię bez białej mąki i glutenu 
  • dziesiątki porad, faktów i wskazówek, które sama sprawdziłam i dlatego wiem, że są skuteczne 
  • bazę ponad dwudziestu sprawdzonych przepisów, które będą dla Ciebie inspiracją do dalszych kulinarnych podróży 
  • zdrowie i szczupłą sylwetkę, ponieważ eliminacja pieczywa, wypieków i innych potraw z białej mąki i zamiana ich na moje propozycje lekkich i bezglutenowych produktów, jest gwarancją obniżenia kaloryczności pożywienia przy jednoczesnym wzroście dostarczanych wartości odżywczych – to najlepsze co możesz sobie podarować!

Aby dokonać zakupu e-booka
dokonaj przelewu
12,90zł
na konto:
Raiffeisen Polbank
24 2340 0009 0050 1100 0000 5643
w tytule napisz: "Moja kuchnia bez mąki i glutenu + swój e-mail"
Nie zapomnij napisać swój adres e-mail

(edycja tekstu z dnia 27.03.2018r)
Dla wszystkich osób, które dokonają zakupu e-booka "Maja kuchnia bez mąki i glutenu" do Wielkiego Piątku, czyli do 30.03.2018r, mam świąteczne bezglutenowe prezenty:

1. Poradnik dla początkujących "Kuchnia Amarantusa"
2. 21 kart motywacyjnych w jakości do druku #homedesign
3. 12 plakatów HD #kitchendesign



Spis przepisów "Moja kuchnia bez mąki i glutenu":

  1. Chleb pełnoziarnisty ze strączków
  2. Chrupiący chleb z mieszanki bezglutenowych mąk
  3. Cebulowe bułeczki śniadaniowe
  4. Focaccia – włoski chleb z oliwkami
  5. Chleb z siemieniem lnianym
  6. Naleśniki mięciutkie i aromatyczne
  7. Pizza z blatem z roślin strączkowych
  8. Pizza z pieczarkami
  9. Pizza cipolatta
  10. Omlet z białek
  11. Racuchy z brzoskwinią
  12. Racuchy waniliowe
  13. Tarta warzywna
  14. Jesienne ciasto korzenne z czekoladową polewą bez cukru
  15. Ciasto mandarynkowe
  16. Waniliowe babeczki ze strączków
  17. Ciastka cięte z metra
  18. Kruche ciasteczka migdałowe
  19. Muffinki z różą
  20. Muffinki kawowe
  21. Makowe cupkaces
Wszystkich, którzy już zakupili e-booka serdecznie pozdrawiam, dziękuję za zaufanie i zapraszam do zamieszczania komentarzy - na wszystkie odpowiem.

Każdego kto chce zapoznać się z opinią czytelników o moich e-bookach odsyłam TUTAJ, a całej reszcie życzę udanych eksperymentów kulinarnych :)

21.03.2018

NAJLEPSZE NA ODCHUDZANIE I CUKRZYCĘ - USTABILIZUJ CUKIER!



Badania amerykańskiego naukowca i laureata Nagrody Nobla Lelanda H.Hartwella potwierdziły pozytywny wpływ morwy przy leczeniu cukrzycy i otyłości. To wspaniała wiadomość i dlatego warto dowiedzieć się nieco więcej o tej roślinie, bo jest łatwo dostępna, niedroga i na pewno zdrowiej sięgać po nią niż biegać do apteki! Dlatego czytajcie i już dziś spróbujcie :)

LIŚCIE MORWY BIAŁEJ

Parzy się je jak herbatkę. Wystarczą dwie płaskie łyżeczki na szklankę. Wypijać najlepiej przed posiłkiem aby mogła wspomóc procesy. A co właściwie robi??

1. Ma działanie hipoglikemiczne - czyli obniża poziom glukozy we krwi.
2. Wspomaga odchudzanie spowalniając wchłanianie węglowodanów. Zawiera też dużo pektyn wspomagając pracę jelit
3. Jest bogata w flawonoidy - związki usuwające z organizmu wolne rodniki. Działające również przeciwnowotworowo.
4. Wspiera wzrok zawierając ogromne ilości witamin z grupy B: B1 (tiaminy) poprawiającej nastrój, B2 (ryboflawiny) mającej ogromny wpływ na wzrok, B6 (pirydoksyny) niezbędnej w produkcji czewonych krwinek i uczestniczącej w procesie syntezy białek.
5. Usprawnia działanie mózgu witaminą PP (kwas nikotynowy)
6. Zawartość związków z grupy flawonoidów sprawia, że morwa radzi sobie z bakteriami:
Gronkowiec złocisty
Salmonella (Salmonella paratyphi)
Shigella dysenteriae - bakteria odpowiedzialna za rozwolnienie i ból brzucha.



NA CUKRZYCĘ i ODCHUDZANIE

Zawarte w liściach morwy cukry złożone mają wbudowaną w strukturę atom azotu i wykazują podobne działanie do leków przeciwcukrzycowych. Hamują aktywność enzymów obecnych w jelicie - glikozydaz, które rozkładają cukry złożone do cukrów prostych, tym samym nie ulegają wchłonięciu w układzie pokarmowym. Zmniejszenie wchłaniania węglowodanów w organizmie hamuje odkładanie tkanki tłuszczowej, dzięki czemu morwa wspomaga też odchudzanie.

KORZEŃ MORWY BIAŁEJ

Wyciąg z korzenia morwy jest bardzo skuteczny w leczeniu kaszlu, astmy i bronchitu oraz przeciwdziała nowotworom.

KORA MORWY BIAŁEJ

Tak samo jak i liście może wykazywać działanie przeciwwirusowe.

OWOCE MORWY BIAŁEJ

Owoce morwy białej są nieco mdłe, ale jak najbardziej jadalne. Roślina jest podobna do jeżyn a pędy osiągają nawet 10m wysokości. Suszone owoce białej morwy oczyszczają organizm, mają bowiem działanie moczopędne. Są też właśnie z tego względu stosowane przeciwgorączkowo.


Herbatkę z morwy robi się bardzo łatwo, zaparzając łyżeczkę lub dwie suszu na szklankę wody. Aby pozbyć się fusów trzeba ją przelać przez gazę. Jest delikatna w smaku i zdecydowanie smaczniejsza od liścia pokrzywy czy ostrej zielonej herbaty. Zachęcam do spróbowania.

14.03.2018

NA NADWAGĘ I OTYŁOŚĆ TEŻ! MAGICZNE CHIA


Szał na szałwię hiszpańską był mniej więcej dwa lata temu i zauważyłam, że czas odświeżyć temat, bo to magiczna roślina i warto o tym mówić.
Obecnie Chia zachwalają już nie tylko dietetyce i żywieniowcy, ale też sportowcy i entuzjaści, a wśród nich i ja :) Te niepozorne nasionka kryją w sobie wielką leczniczą moc i dawkę energii, która wzmocni i odżywi Twój organizm.

Szałwia hiszpańska pochodzi z Meksyku i Gwatemali. Jej nasiona są bogatym źródłem kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6, stąd na warsztatach dla kobiet w ciąży tak dużo o nich mówię gdy dochodzi do pokrycia zapotrzebowania na te niewytwarzane przez nasz organizm kwasy tłuszczowe. Chia to ich znakomite źródło, można je bezpiecznie spożywać w ciąży, zwłaszcza gdy nie mamy chęci na ryby :)
Dzięki wspaniałej proporcji kwasów omega, chia wpływa na zmniejszenie złogów cholesterolu w ścianach naczyń krwionośnych.
Chia zawiera również kwas ALA (alfa-linolenowy), który jest kwintesencją kwasów omega i ma działanie przeciwnowotworowe.
Dodatkowo dla osób ograniczających mięso w diecie (nie tylko w ciąży) wartościowe jest białko zawarte w chia, które jest łatwo przyswajalne i stanowi ok.20% składu.
Kobiety z cukrzycą ciążową oraz diabetycy powinni spożywać chia wymieszane z wodą codziennie, ponieważ te nasiona spowalniają wchłanianie cukrów - więc regulują ich poziom we krwi. Spożywanie chia w postaci gelu zmniejsza wchłanianie węglowodanów i to dobra wiadomość również dla osób dbających o linię.

Niemal 25% chia to błonnik, który wspiera układ trawienny i dlatego poleca się je osobom walczącym z kilogramami, ponieważ z jednej strony zapewniają na długo uczucie sytości, a z drugiej wspomagają proces trawienia w przewodzie pokarmowym. Chia mają właściwości hydrofilowe - wchłaniają wodę w stopniu 12:1 dzięki czemu nawilżają organizm.

Dzięki sporej ilości flawonoidów, które działają jak przeciwutleniacze, chia wspomagają Twoją odporność i zapobiegają starzeniu się skóry.

Chia to przede wszystkim źródło witamin, minerałów i przeciwutleniaczy. W swoim składzie zawiera witaminy E, B1, B3, wapń, fosfor, magnez, żelazo, cynk i niacynę.

Potwierdzono, że chia pomagają w lepszym wchłanianiu substancji odżywczych z pokarmów.



Jak widzicie chia to wspaniała roślinka i choć za ich paczuszkę zapłacicie kilkanaście złotych to jednak warto po nie sięgać. Oczywiście można je spożywać zamiennie z innymi źródłami kwasów omega, błonnika czy cynku, niemniej fajnie mieć je w kuchni dla zdrowia i urozmaicenia.

Chia można sypać do sałatek, do owsianki, musli, ugotowanych kasz, do koktajli, musów. Można dosypywać do domowych wypieków lub mielić na mąkę do zagęszczenia puddingów i sosów.

Ja ostatnio zrobiłam z chia prosty deser na roślinnym mleku, zachęcam do eksperymentowania :) Prześlijcie mi zdjęcie swojego deseru lub innej potrawy z chia - wszystkie zdjęcia nagrodzę :)



Składniki
na 3 desery

  • 500ml mleka owsianego
  • 4 łyżki chia
  • 2 łyżeczki ksylitolu
  • Szklanka owoców

Mleko mieszamy z nasionami i odstawiamy do lodówki na 15 minut. Po tym czasie znowu mieszamy i pozostawiamy na minimum 5 godzin. Ja zostawiam moje desery na całą noc i zajadam się nimi na śniadanie :)
Podajemy z owocami!
Smacznego :)


07.03.2018

Jak wzniecić jedzeniem ogień pożądania, czyli Love & Food Pairing



Sztuka łączenia smaków, które rozbudzają zmysły i wpływają na namiętność w związkach - myślicie, że to ma sens?

W ostatni poniedziałek miałam niezwykłą przyjemność poprowadzić spotkanie inauguracyjne grupy Morning Glory czyli warszawskich blogerek i wspólnie z nimi zgłębiać tajniki pożywienia na bardzo ciekawych warsztatach Food&Love Pairing: o sztuce łączenia smaków, które wpływać mają na namiętność w związku.

Na warsztaty, które poprowadziłam zaprosiliśmy Patrycję Wonatowską – seksuologa z Instytutu Pozytywnej Seksualności, ponieważ chcieliśmy dowiedzieć się jak to jest z tymi afrodyzjakami?


Patrycja przytoczyła naukowe badania dotyczące składu produktów nazywanych afrodyzjakami, pamiętacie które to są?
Za najsilniejsze afrodyzjaki uważa się:


Brzoskwinie

Figi

Truskawki

Gruszki

Jabłka

Ananasy
Banany

Marchewki
Seler
Pomidory
Szparagi
Bakłażany
Fasola
Ogórki

Szafran
Lubczyk
Chili
Wanilię

Kawę

Czekoladę
Orzechy
i
Owoce morza

Większość afrodyzjaków ma w składzie mikroelementy wpływające na ukrwienie, więc pobudziające witalność i to chyba w tym tkwi ich sekret. 
Poza tym dowiedziałam się kilku ciekawostek:
1. Najsilniej działającym erotycznie na kobietę aromatem jest aromat świeżego ogórka
2. To samo u mężczyzny dzieje się na aromat wanilii
3. Dawniej za afrodyzjaki uważano również zwierzęce genitalia
4. Najdziwniejszym afrodyzjakiem są według mnie mrówcze nóżki! :P
Patrycja na spotkaniu raczyła nas też przeróżnymi sposobami na wzniecanie pożądania w partnerze, z których najbardziej spodobały mi się:


  • Zastosowanie w kuchni afrodyzjaków oraz
  • Wysyłanie do partnera subtelnych sygnałów (czyli sposób poza kulinarny), polegający na tworzeniu wspólnego kodu poza słownego – gdzie umówionymi przedmiotami sygnalizujemy partnerowi aktualne pożądanie.
Pewnie sami chcielibyście uczestniczyć kiedyś w takich warsztatach?? To możliwe - napiszcie o tym w komentarzu :)



Dowiedziałam się również, że to wcale nieprawda, że „mężczyźni myślą tylko o seksie”. Udowodniono naukowo, że pobudzony erotycznie mężczyzna, myśli o seksie jeszcze przez 4 godziny od momentu pierwszego pobudzenia…kobieta zaś, spędza na myśleniu o seksie 8 godzin od pierwszego pobudzenia! :)

Naszą grupę blogerów Morning Glory tworzą pasjonaci zdrowego odżywiania i zdrowego stylu życia, którzy wspierają, inspirują i edukują


Wśród nas jest:
oraz 

Spotkałyśmy się w warszawskiej restauracji Lawendowy Dom i razem z szefową tej kuchni przygotowywałyśmy sałatkę Afrodyty, czyli azjatycką sałatkę której podstawą jest zielona papaja oraz ostre, słodko-kwaśne sosy na bazie sosu rybnego. Okazało się że łączenie tak wielu różnorodnych smaków jest bardzo interesujące. Kolory produktów mają duże znaczenie, bo barwy na talerzu łączą smaki. Istotny jest oczywiście też aromat, a wydobywanie zapachów z potraw jest czymś magicznym. 






















Teoria połączeń smakowych, które rozbudzają zmysły – love & food pairing – jest ważna. 






Razem rozbudziliśmy przede wszystkim kubki smakowe, więc dołączyliśmy do menu dwa rodzaje smoothies przygotowane sprzętem Blaupunkta, który dostarczył blendery - świetnie się sprawdziły zwłaszcza te osobiste z butelką, w której można przygotować koktajl. 


Nasze smoothies też były pełne afrodyzjaków: bananowy shake ze szpinakiem i pomarańczowo-imbirowy koktajl z truskawkami. Było wyjątkowo aromatycznie i smacznie.






Jeden z koktajli doprawiliśmy synbiotykiem Joy Day, czyli naturalnie sfermentowanymi otrębami, które obfitują w bakterie probiotyczne. Pewnie niedługo napiszę o tym oddzielny tekst, bo jest to interesujący temat.









Finałem warsztatów była wspólna degustacja przygotowanych smakołyków i rozmowa dotycząca gąszczu możliwości kulinarnych, w którym staramy się na co dzień stosować swój sprytny klucz: wzór, który ułatwia nam codzienne gotowanie. Ale czy istnieje przepis na smak namiętności? Wspólnie doszliśmy do wniosku, że to wiedza dostępna tylko kochankom :)

Niemniej polecam Wam skusić się na sałatkę Afrodyty aby celebrować dzisiejszy Dzień Kobiet razem z ukochanym :) nawet jeśli trzeba będzie czekać aż dzieci pójdą spać :)


Organizatorzy i partnerzy Food&Love Pairing

Morning Glory - miejsce stworzone przez profesjonalistów, pasjonatów zdrowego odżywiania i specjalistów od organizacji ciekawych wydarzeń.

Instytut Pozytywnej Seksualności – Miejsce, w którym grupa ekspertów rozwija ruch Pozytywnej Seksualności.

Lawendowy Dom Grażyny Winkowskiej – niewielkie bistro na warszawskim Mokotowie kipiące dobrą, tradycyjną kuchnią Polski i Francji.
Food Forum