Anna Laskowska. Morning Glory Team

JAK ZACZĄĆ POST

FAQ, ZASADY, ZAKUPY

21.02.2018

CZY TO GENETYCZNE PANIE DOKTORZE? Czyli dostałam to od mamy czy sama sobie włożyłam do buzi?


Nawet predyspozycje genetyczne nie gwarantują zachorowania na daną chorobę. Na zmienne epigenetyczne, czyli na to czy zachoruje się czy nie - ma się wpływ!
Ten tekst nie jest pisany przez wegankę czy wegetariankę - znacie mnie i wiecie, że spożywam mięso oraz produkty odzwierzęce. Jednak gdy w zeszłym roku pierwszy raz spróbowałam postów warzywno-owocowych według dr Ewy Dąbrowskiej od razu wiedziałam, że mięso nie sprawia że czuję się lepiej! Ograniczyłam więc mięso w mojej rodzinie (jemy łososia, mintaja, dorsza, kurczaka i indyka) i stale staram się je ograniczyć do absolutnego minimum, czyli momentu, gdy dzieci będą żądały mięsa :) więc jest to dwa, trzy razy w tygodniu. Na szczęście mój partner nie jest "typowym mężczyzną" i wcale nie jest fanem mięsa. Dzięki temu ograniczamy stale jego spożycie, a w świetle kolejnych faktów dotyczących pożywienia, do których docieramy wspólnie przez lekturę oraz filmy oraz w kontekście i w oparciu o nasze doświadczenia związane z wykluczaniem mięsa z diety - dochodzimy do wielu wniosków i faktów, którymi chcę się dziś z Wami podzielić.

Co sprawia że zachorujesz:

  • Czynniki środowiskowe
  • Dieta
  • Tryb życia

Możemy odmienić swoje lisy zapisane w genach kierując odpowiednio naszą dietą - jak pisze Dr Michale Greger MD Physician NYT Bestseller NutritionFacts. No tak, panie doktorze, tylko teraz skąd mamy wiedzieć co jeść skoro panuje strategia wielkiej dezorientacji społeczeństwa w zakresie odżywiania.

Postarajmy się dojść do jakiś wniosków wskazując na to, co jest pewne.

FAKT 1

Jedzenie jest zanieczyszczone. Prócz mięsa w mięsie spożywamy wiele dodatków, prócz sera w serze spożywamy również wiele dodatków, itd... Jedzenie ma słabą jakość - warzywa spod folii, owoce z transportu, mrożone po drodze. Mamy istny zalew jedzenia śmieciowego, przetworzonego, które obiecuje nam szybkie przygotowanie i smaczne doznania za niską cenę. Pełne ulepszaczy, uzdatniaczy, substancji podtrzymujących smak, zapach, świeżość, miękkość...

FAKT 2

Apteki powstają jak grzyby po deszczu. Istnieją już sieciówki z kartami rabatowymi i lojalnościowymi. 10 lat temu przemysł farmaceutyczny fundował lekarzom seminaria na Dominikanie, obecnie na medycynie uczy się zastosowania współczesnej medycyny oraz wynalazków biologicznych. Leczenie ziołami? Dietą? - To kompletnie nieopłacalne!
Ale nie tylko tutaj chodzi o to aby leczyć chorych od jedzenia ludzi - najpierw leczy się hodowane kurczaki, indyki, łososie, świnie i krowy. Tym zwierzętom podaje się antybiotyki bo chorują i aby nie chorowały bardziej, aby nie umierały przedwcześnie, aby osiągnęły zamierzone rozmiary...aby do tych rozmiarów dożyły.
Istnieje przynajmniej 450 leków które podaje się zwierzętom - Cristina Stella Center for Food Safety - pojedynczo lub w kombinacjach i niewiele z nich ma pozytywny wpływ na konsumenta.
Firmy farmaceutyczne robią wszystko aby sprzedawać duże ilości leków hodowcom - Jaydee Hanson Center for Food Safety - W USA 80% antybiotyków produkowanych przez firmy farmaceutyczne trafia do hodowców. W mięsie znajdują się potem pozostałości i pohodne po tych lekach oraz hormony.

FAKT 3

Insulinoodporność to choroba dotykająca osoby z nadwagą i otyłe oraz osoby z nadciśnieniem. Moja mama ma cukrzycę, a całe życie nie jadała słodyczy! Ze słodyczy - schabowego!
Wmawia się nam, że cukrzyca jest spowodowana zjadaniem cukru, podczas gdy ma ścisły związek ze spożywaniem mięsa - zalepionymi tłuszczem nasyconym komórkami, do których nie dociera naturalny cukier z pożywienia, powodując jego wzrost we krwi! Dlatego dzieci chorują - nie od słodyczy, a od mleka, serków, parówek i wędlin!

FAKT 4 

Mężczyźni częściej chorują na choroby serca, a wiadomo, że nie ma dla prawdziwego mężczyzny porządnego posiłku bez mięsa! Im mniej mięsa i produktów odzwierzęcych w diecie tym mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na choroby serca - mówi Dr Kim A.Williams Kardiolog z Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologów. Pytam więc pana kardiologa, co z rybami?! A Pan kardiolog odpowiada, że z ryb płyną 4 zagrożenia: polichloranowe bifenyle, rtęć, nasycone tłuszcze i cholesterol. Przy czym tego ostatniego jest bardzo zróżnicowana ilość: tuńczyk ma go mniej niż szklanka mleka, a łosoś czy tilapia ma więcej niż kotlet schabowy!

FAKT 5

Ryby to gąbki na rtęć - dlatego mówi sie nam aby nie jeść ich zbyt dużo i zaleca się dwa razy w tygodniu. Ryby zjadają siebie wzajemnie, a pestycydy i herbicydy bioakumulują się w nich - czyli w mięsie tych ryb.
- Panie doktorze, więc sardynki są zdrowsze niż wielki łosoś?
- Sardynki są mniej toksyczne niż łosoś - odpowiedział Dr Alan Goldhamer Founder TrueNorth Health Center

FAKT 6

Środowisko jest zanieczyszczone. Niedawno, pod koniec stycznia i z początkiem lutego mieliśmy w Warszawie kilka stanów alarmu smogowego - telewizja informowała aby nie wychodzić z domu (pierwszy raz w roku nie okłamali ludzi! ). Było naprawdę szaro i bardzo niefajnie. Smog zatrzymał sporo wirusów, które falą uderzyły w Warszawiaków. A zanieczyszczenia są okropnie szkodliwe. Mogą powodować nowotwory, a także zaburzenia hormonalne! Czy coś Wam to mówi? Acha - hashimoto, bolączka naszego pokolenia. Nie znam nikogo kto by nie znał kobiety z problemami z tarczycą! Najgroźniejsze są dioksyny, których już w żaden sposób nie wyeliminujemy ze środowiska, bo są efektem ludzkiego działania, ale mamy wpływ na to, aby spożywać ich mniej: 93% dioksyn spożywamy z produktami odzwierzęcymi, z czego np jajko ma współczynnik toksyczności między 0,6-8, natomiast grillowana wołowina ma 20-50, mówi Mike Ewall, Energy Justice Network.

FAKT 7

Istnieje silny, potwierdzony naukowo związek, między nabiałem a chorobami autoimmunologicznymi - Dr Milton Mills Critical Care Phisician - może to się objawiać nadmierną produkcją śluzu i astmą u dzieci. Nabiał wiąże się ze stwardnieniem rozsianym i cukrzycą typu I (które są schorzeniami autoimmunologicznymi i schorzeniami reumatologicznymi) oraz osteoporozą.

SER

Niesamowity produkt. Prawdopodobnie najbardziej niezdrowy produkt odzwierzęcy. Nasycony toksycznymi substancjami, wysokoprzetworzony.

MLEKO

To nawóz dla cielaczka. Mleko jest szkodliwe dla człowieka - Dr Paul Porras Pediatra - codziennie widuję dzieci cierpiące z powodu spożywania nabiału takie jak egzema, trądzik, refluks, niedobory żelaza i anemię. Białko mleka krowiego to najsilniejszy alergen.

Większość ludzi na świecie nie toleruje laktozy. To normalne. Dlaczego organizm miałby wytwarzać ten enzym po okresie niemowlęcym? To nie ma sensu! - Dr Michale Greger MD Physician NYT Bestseller NutritionFacts.

Nieważne czy mleko jest organiczne, cz nie dodano do niego nic, bo samo w sobie jest napojem pełnym hormonów, jest płynem hormonalnym pełnym hormonów płciowych i sterydowych takich jak estrogen i progesteron.

ISTNIEJE PRAWO REGULUJĄCE MAKSYMALNĄ ILOŚĆ ROPY W MLEKU

Badacze z Harvardu obserwowali dużą grupę starszych kobiet przez 18 lat. Wykazano, że kobiety pijące mleko nie posiadały żadnej ochrony przed złamaniami. Ludzie pijący mleko częściej doznają urazów kości niż ci, którzy nie spożywają nabiału - Dr Michael Greger Phisician New York Times Bestselling Author - mają częściej raka i żyją krócej.

ok...starczy o nabiale :)

FAKT 8

Nie wiemy co spożywamy. Nie mamy pojęcia co dajemy do jedzenia swoim ukochanym. Nie wiemy co spotkamy w jednym kawałku mięsa, a nawet w jajku, ponieważ szkodliwe dioksyny przedostają sie tak samo do wnętrza jajka kury hodowanej ekologicznie na wolnym wybiegu i kury trzymanej w zamkniętej klatce.

Tak samo jak w przemyśle tytoniowym - tak i w hodowli zwierząt firmy mają ukryty cel aby nie poinformować konsumenta o skutkach spożywania ich wyrobów.

______________________________________-

Słyszałam że czeka nas epoka post-antybiotykowa, że drobne zabiegi będą mogły wywołać śmiertelną infekcję, Sposób hodowli zwierząt, ich wspólne przetrzymywanie, żywe z martwymi, zdrowe z chorymi, ich stłaczanie sprawia, że są to idealne warunki do nowego wirusa grypy.
Mieszkanie obok pola nawożonego naturalnymi nawozami zwiększa ryzyko zachorowania na gronkowca.

Jestem osobą, która stara się dbać o zdrowie, a jeszcze bardziej o zdrowie swoich bliskich. Jednak nie jest mi obojętne zdrowie wszystkich ludzi i ich równy dostęp do wiedzy. Fakty, o których dziś pisałam powstały inspirowane filmem "What the health" oraz na jego podstawie. Może niektórzy potrzebują zachęty aby taki film obejrzeć, albo nie mają półtorej godziny aby to zrobić. Dlatego powstał ten tekst i dlatego to takie ważne. Aby każdy z nas miał takie same prawa do wyrobienia sobie swojego zdania i zadbania o siebie w taki sposób w jaki będzie chciał, ale na równych prawach z taką samą wiedzą.
Zachęcam do filmu

What the Health – film dokumentalny z 2017 roku badający wpływ konsumpcji produktów mlecznych i mięsnych na zdrowie i kwestionuje praktyki wiodących organizacji medycznych i farmaceutycznych.
https://www.cda.pl/video/1599288dc

14.02.2018

ZASADY A REALNE ŻYCIE, czyli WYCHODZENIE Z POSTU WARZYWNO-OWOCOWEGO


Kochane, już jutro przechodzę na mój kolejny post warzywno-owocowy według dr Ewy Dąbrowskiej. Planowałam dziś to zacząć, ale czuję, że muszę sobie dać jeszcze jeden dzień :) Chcę utrzymać post minimum dwa tygodnie, a maksymalnie 6 tygodni - ponieważ nie mam zaleceń zdrowotnych, to nie wiem jeszcze jak długo mój post potrwa :)

Po poście będę stopniowo z niego wychodziła, ponieważ bardzo niezdrowo jest, gdy po pierwsze wchodzi się w post z dnia na dzień - ograniczając produkty do dozwolonych NAGLE.
Jak również, (po drugie) niezdrowo jest od razu po zakończeniu postu włączyć do diety wszystkie pokarmy, które są niezwykle ciężkostrawne oraz mogą bardzo obciążyć dopiero oczyszczony układ pokarmowy.

Poniżej podam Wam DWIE ZASADY według których należy kończyć post warzywno-owocowy i które są według mnie najważniejsze. Oparłam je oczywiście o wiedzę zaczerpniętą z książki Ewy Dąbrowskiej "Cieło i ducha ratować żywieniem".

ZASADA 1 
Wychodzenie z postu powinno trwać tak długo jak on sam.

To znaczy, że w przypadku najkrótszego detoksu, który trwa 2 tygodnie, włączanie do jadłospisu kolejnych grup pożywienia powinno odbywać się stopniowo przez okres dwóch tygodni. Na przykład:
Przez pierwsze 4 dni od zakończenia postu wprowadzamy resztę warzyw i owoców oraz zdrowe tłuszcze:
- awokado
- oliwa z oliwek
- nierafinowany olej kokosowy

W kolejne 4 dni wprowadzamy zboża:
- kasze, ryż, pełnoziarniste pieczywo
- orzechy i pestki
- suszone owoce

W kolejne 3 dni wprowadzamy jajka

i w kolejne 3 dni wprowadzamy produkty odzwierzęce m.in.:
- masło
- mleko, jogurty
- sery

Po tym czasie Ewa Dąbrowska wskazuje na włączenie mięsa i ryb, ale zaleca jego redukcję do minimum, a wręcz rezygnację z niego. Dozwala w swojej zdrowej diecie spożywać mięso i ryby maksymalnie 2 razy w tygodniu i to w postaci nieprzetworzonej - czyli żadne pasztety, parówki, szynki czy inne gotowe wyroby jak wędzone ryby czy śledzie w zalewie.

ZASADA 2
Kaloryczność diety wzrasta również stopniowo, ponieważ na diecie spożywa się maksymalnie 800 kalorii.
Wiem, że niektórzy mają z tym kłopot, bo nie są obeznani z kaloriami, dlatego podczas postu warto zacząć edukować się w tym temacie.

(Osobiście uważam, że elementarna wiedza dotycząca kaloryczności pożywienia jest absolutnie konieczna dla zdrowia i zdrowego stylu życia. Z osobami które uważają, że liczyć kalorii nie trzeba mogę zgodzić się tylko wtedy, gdy posiada się ogólną wiedzę na ten temat
- że jabłko ma więcej kalorii niż kapusta
- że omlet z bananem ma tyle kalorii co kajzerka z serem ale wartości odżywcze są tak różne, że pierwsza potrawa zadba o nasz organizm dostarczając nam siły, a druga nie dba o nasz organizm i dostarcza nam dodatkowych centymetrów/lub energii do spożytkowania i dobrze o tym wiedzieć)

Tak więc kaloryczność rośnie i możemy ją moderować wprost proporcjonalnie do czasu postu.
Przytoczę znowu przykład postu 2-tygodniowego.
Przez pierwsze 4 dni od zakończenia postu zwiększamy kaloryczność o 200-300 kalorii

W kolejne 4 dni dodajemy kolejne 200-300 kalorii i tak dalej.

Dzięki temu możemy dojść do optymalnej dla nas sumy kalorii dziennie. Spytacie tutaj "-a jaka ona jest?"
Oczywiście istnieją wzory umożliwiające obliczenie dziennego zapotrzebowania na energię, ale czy ona tak naprawdę są słuszne??
No bo czy w dzień, w którym siedzę przed klawiaturą i nie wychylam nosa z domu może równać się zapotrzebowaniem kalorii z dniem gdy rano idę na 1,5 godziny na siłownię oraz popołudniu idę z dziećmi na zajęcia pozalekcyjne, łażę po sklepach a wieczorem stoję w kuchni gotując 2 godziny??

Oczywiście, że nie!
Dlatego obserwuj siebie i wyciągaj wnioski.
W dzień aktywny potrzebujesz więcej kalorii. W dzień odpoczynku lub dzień nieaktywny - zmniejsz ilość kalorii nawet z powrotem do 800! Ja tak robię. A nawet więcej - gdy mam dzień wyłącznie pracy przy kompie i nie ruszam się za grosz - jestem znowu na poście :) Takie dni nazywam detoksami i bardzo sobie je chwalę.

Niebawem przygotuję tygodniowe menu na post oraz zrobię dla Was zestawienie kosztów pierwszego tygodnia :)
Jeśli mogę coś jeszcze Wam podpowiedzieć czy pomóc - piszcie w komentarzach tu lub na moich kanałach na Facebooku i Instagramie - na wszystko odpowiadam!
Buziaki!
Ania

05.02.2018

Czy jedząc myślisz o tym czego potrzebuje Twój mózg? A to chyba istotne!?




Stres, zmęczenie, rozkojarzenie, odkładanie wszystkiego na ostatnią chwilę, a później zarwane noce i tony wypitych kaw? A później kolejny stres z powodu zawalonych terminów, niewykonanej pracy i konfrontacji z rzeczywistością?
Zadbaj o swój mózg!
Potrzebny nie tylko do myślenia, zapamiętywania i koncentracji, ale do własciwego funkcjonowania, podejmowania odpowiednich decyzji i trzeźwego, zdrowego myślenia.
Odpowiednia dieta – bogata w witaminy, minerały i węglowodany złożone to klucz do tego, aby wesprzeć ten nasz "ster", który kieruje naszą drogą życiową.

Jakie produkty wybierać?
1. Węglowodany
Nasz mózg żywi się glukozą; dlatego pamiętaj, że węglowodany są źródłem energii dla pracy mózgu. Jedz co 3-4 godziny by mózg pracował sprawnie przez cały dzień; jednak pamiętaj by sięgać po te zdrowe węglowodany, czyli złożone. 
Znajdziesz je w: pieczywie razowym, kaszach, brązowym ryżu, makaronie razowym, muesli, płatkach owsianych;
2. Białka
Budują mózg i regenerują komórki nerwowe. Jedz przynajmniej raz dziennie. 
Wybieraj: chude mięso, ryby, chude twarogi.

3. Kwasy omega 3
Zapobiegają schorzeniom układu nerwowego, wspomagają pracę mózgu poprzez dobroczynny wpływ na pracę układu krążenia. Raz w tygodniu sięgaj po tłustą rybę (np. łosoś), a codziennie pamiętaj o oliwie z oliwek lub oleju rzepakowym i siemieniu lnianym, które jest ich najlepszym źródłem pochodzenia roślinnego.

4. Lecytyna
Gdy w naszym organizmie jej zabraknie, to pojawiają się problemy ze zdolnościami pamięciowymi. Dlatego sięgaj po produkty sojowe, jajka, orzechy i migdały.

5. Minerały:
  • Magnez – łagodzi stres i napięcie, wspomaga koncentrację; znajdziesz go w: pestkach dyni, otrębach pszennych, kakao, zarodkach pszennych, migdałach, kaszy gryczanej, soi, białej fasoli, gorzkiej czekoladzie, orzechach pistacjowych i laskowych, płatkach owsianych, grochu szpinaku, bananie.

  • Wapń – wspomaga prawidłową pracę podczas naszego wysiłku; znajdziesz go w: żółtych serach (pamiętaj o tym, ze zawierają duże ilości tłuszczu), szprotkach, sardynkach,  jogurcie, twarogu, migdałach, gotowanym szpinaku, natce pietruszki, sezamie.

  • Cynk – chroni układ nerwowy przed wpływem wolnych rodników; znajdziesz go w: małżach, ostrygach, zarodkach pszennych, fasoli, wątróbce kurzej, migdałach, chlebie pełnoziarnistym żytnim, węgorzu, groszku zielonym.

  • Potas – wspomaga dotlenienie mózgu oraz czynność nerwów; znajdziesz go w: pomidorach, bananach, melonie, porzeczkach, orzechach i roślinach strączkowych.

  • Fosfor – poprawia pamięć i nastrój; znajdziesz go w: serach, mięsie, rybach, żółtku jaj, fasoli, grochu.

  • Żelazo – dotlenia mózg; znajdziesz go w: czerwonym mięsie, wątróbce, nasionach strączkowych, żółtku jaj, kaszy, pestkach dyni, orzechach, migdałach, suszonych figach, morelach, szczypiorku;
6. Witaminy z gr. B na pamięć i koncentrację 
  • B1 – wspomaga funkcjonowanie układu nerwowego; znajdziesz ją: pestkach dyni, kiełkach pszenicy, grochu, fasoli, kaszy gryczanej, orzechach laskowych, chlebie graham, chlebie razowym.

  • B3 (PP) – jej niedobór powoduje osłabienie pamięci i koncentracji, trudności ze skupieniem uwagi i kojarzeniem; znajdziesz ją w: wątróbce, drobiu, tuńczyku, łososiu, ryżu, pieczywie oraz mleku i jego przetworach.

  • B6 – jej niedobór może powodować przedwczesne starzenie się komórek nerwowych, a nawet prowadzić do depresji; znajdziesz ją w: płatkach owsianych, orzechach włoskich, soczewicy, ciecierzycy, kaszy gryczanej, rybach, bananach, szpinaku, awokado, drobiu.
 
Pamiętaj także, żeby nie wybierać produktów bogatych w cukry proste jak glukoza i fruktoza – pomogą tylko na chwilę, by za niedługi czas spowodować senność i duży spadek glukozy we krwi.
Uważaj na kofeinę! Zbyt duże spożycie może prowadzić do ogólnej nerwowości, niemożności zaśnięcia, wymiotów, drżenia, przyspieszenia bicia serca. Objawy te mogą stanowić zagrożenie dla osób mających na przykład problemy z sercem i układem krwionośnym.
Zamiast tych napojów wybieraj herbatę Yerba Mate – która doda Ci energii albo zaparz szałwię – jest doskonała na zapamiętywanie :)
Nie zapomnij także o wodzie i wysypianiu się!

02.02.2018

STREFA KOMFORTU - PRZEKROCZ TĘ LINIĘ JUŻ DZIŚ!



Najważniejsze to plan - ZAPISANY PLAN

1. PLAN DIETY
Po co?
Aby nie miotać się w sklepie na zakupach, aby nie miotać się w domu, gdy dopada głód.
Często jest tak, że nie masz gotowego jedzenia - wtedy taki plan się przydaje. Kilka prostych rozwiązań na to co zjeść, o jakiej porze. To nie znaczy, że nie można zjeść czegoś innego, ważne aby to inne jedzenie było przemyślane.
Plan i rozpiska z przykładowym menu sprawdzi się u osób zabieganych, czyli np. u mnie :)


2. POMYSŁY NA AKTYWNOŚCI
Jak i kiedy ćwiczyć! 
Pomysły się przydadzą po to, aby w przypadku, gdy akurat trafi Ci się możliwość, to wykorzystasz czas najlepiej jak możesz. Gdy decydujesz, że możesz poświęcić na aktywność 15 minut - patrzysz na pomysły i już wiesz co zrobić. Gdy masz więcej czasu - również wybierasz opcję ze swoich pomysłów.


Prawda jest taka, że musisz wyjść ze swojej strefy komfortu

Na początku może Ci się wcale nie podobać nowe odżywianie, albo to, że jedzenie jest inne lub jest go mniej. Oczywiście zawsze można napchać brzuch pomidorami w nieokreślonej ilości więc głodna chodzić nie powinnaś, ALE nie zawsze masz chęć na pomidory....
WYBÓR JEDNAK NALEŻY DO CIEBIE

Po kilu dniach ta strefa komfortu zacznie się powoli przesuwać i zauważysz, że łatwiej Ci się żyje ze zmianami. Z nowymi posiłkami, mniejszą kolacją, bez bułki oraz z większą aktywnością.

Po dwóch tygodniach będzie już całkiem nieźle.

Do klubu sportowego chodzę teraz rano - tuż po odprowadzeniu dzieci do szkoły i przedszkola.Mam tańszy karnet na wejścia w weekendy i w tygodniu do 16:00.

MUSZĘ:

1. wyjść ze strefy komfortu - zaplanować kupienie produktów, aby nie rzucać się na jedzenie czegokolwiek.

2. wyjść ze strefy komfortu i już rano wejść na siłownię!Wtedy tak zaczęty dzień motywuje mnie do tego aby trzymać się wyznaczonych celów.

NIE JEST WAŻNE ile kalorii spalisz. JAK DŁUGO ćwiczysz. TO NIE JEST WAŻNE. Ważne jest wyjść małymi krokami ze strefy komfortu, aby powolutku zbliżać się do celu, a jednocześnie przesuwać sobie granice.

WTEDY NAGLE okazuje się, że robisz rzeczy, które niedawno wydawały Ci się niemożliwe.

CHCĘ TEGO DOKONAĆ.
MAM CEL.
A TY?



29.01.2018

WYGRAJ POBYT W SPA - WYNIKI



HOTEL MIŁOMŁYN ZDRÓJ MEDICAL SPA & VITALITY

Kochani, tydzień temu rozpoczął się konkurs, w którym nagrodą główną jest pobyt w SPA. Oto wyniki konkursu:







Proszę Laureatkę - Agę Lis oraz osoby wylosowane do nagrody pocieszenia: Anka Skakanka, Mortish i Marta Jędrysiak, o wpisanie swojego adresu email, tuż pod swoim komentarzem konkursowym w celu skontaktowania się z Wami.

Wszystkim bardzo dziękuję za udział w konkursie i obiecuję, że będę się starała o więcej niespodzianek dla Was!
Pozdrawiam,
Ania

24.01.2018

Czy ty też się zastanawiasz czy potrzebny Ci detox?



Przed dwudziestu pięcioma wiekami żył na terenie Grecji znakomity profesor medycyny imieniem Hipokrates. Razu jednego, siedząc w cieniu wspaniałego platanu na wyspie Kos, skierował do swych uczniów, ze szczytu pięknego wzgórza, prorocze słowa:

"Wasze pożywienie będzie waszym lekarstwem"

Z perspektywy czasu ta niezwykle trafna wypowiedź w pełni się sprawdziła. Aż do dnia dzisiejszego nikt inny nie podał lepszej recepty na odzyskanie i zachowanie zdrowia jak Hipokrates.

fragmet książki "Przywracać zdrowie żywieniem" autor dr Ewa Dąbrowska rok 2002:

"Z problemami przywracania zdrowia żywieniem zetknęłam się po raz pierwszy przed siedmiu laty, kiedy to leczyłam pacjenta z powodu choroby wieńcowej, nadciśnienia i otyłości. Jego stan był krytyczny. Najmniejszy wysiłek wyzwalał silne bóle serca. Ze względu na dużą otyłość i zaawansowaną mieżdżycę naczyń wieńcowych, został on zdyskwalifikowany do operacji by-passu.

Będąc w towarzystwie przyjaciół, wspomniałam o cierpiącym pacjencie i o mojej bezradności. Doradzono mi przeczytanie popularnej książki, która przedstawiała wspaniałe wyniki leczenia chorób cywilizacyjnych głodówką i dietą jarzynową, które uzyskiwał przed stu laty szwajcarski lekarz Bricher-Benner. Ta pionierska metoda leczenia nie znalazła niestety poparcia wśród współczesnych mu lekarzy. W tej sytuacji lekarz ten otworzył prywatną klinikę w Zurychu, w której do dzisiaj leczy się chorych dietą.

Uświadomiłam sobie wówczas, że dla mojego chorego taka głodówka mogłaby być ostatnią szansą na wyleczenie. Pacjent bez wahania zgodził się na 10-dniową głodówkę i następnie dietę surówkową. Wyniki przeszły wszelkie oczekiwania. Już po kilkudniowej głodówce ustąpiły bóle zamostkowe i wystąpił wielomocz. Po 7 dniach chory mógł swobodnie chodzić po schodach i nie miał obrzęków. Po 3 tygodniach stracił na wadze 8 kilo (za 110 na 102), ciśnienie znormalizowało się. Leki zostały ograniczone i pacjent opuścił szpital.

W kolejnych siedmiu latach cały czas stosował dietę warzywno-owocową na zmianę ze zdrowym żywieniem pod kontrolą i obserwacją ambulatoryjną. Całkowicie wyeliminował mięso, ciasta i tłuszcze zwierzęce. Po tych 7 latach pacjent czuje się dobrze, jest prawie bez leków, prowadzi normalny tryb życia. Waży 87 kg, czyli o 23 mniej niż przed chorobą."

CZAS NA RESET

Są takie chwile, gdy chciałabym pokazać całemu światu, jak proste jest rozwiązanie na nasze dolegliwości. Jak prosta jest profilaktyka zdrowia, która będzie skuteczna na wiele lat. Jak łatwo można wspierać własne zdrowie, a w rezultacie żyć szczęśliwie, bo bez bólu, bez cierpienia. I to jest właśnie taki moment - gdy sama na sobie doświadczam i widzę jak mój partner doświadcza uzdrawiających mocy naszego własnego organizmu.

Często porównujemy opisując dzieciom ciało, że organizm jest jak silnik auta. Ale to nieprawda - nasz organizm jest żywy i bardziej jest podobny do komputera, który jest zaprogramowany na życie i na zdrowie. Jeśli go zaspamujemy i zawirusujemy jedząc i pijąc latami niewłaściwe rzeczy, które wpływają negatywnie na nasze zdrowie, to organizm zacznie chorować. I każdy z nas tego doświadcza - chorób. Nikt nie umiera w dzisiejszych czasach zdrowy, ze starości, z powodu tego, że organy zwyczajnie zrealizowały pracę, którą miały zapisaną w kodzie DNA. Nasz kod DNA to nasz program - tam znajdują się dane wyjściowe naszego organizmu: to ile mamy ważyć, żyć, jaki mamy mieć kolor oczu. Dzięki niemu organizm wie co robić, ale my mu stale przeszkadzamy w pracy!


Pierwszy raz czuję, że otwiera się przede mną szansa

To uczucie najedzenia bez uczucia ciężkości. Gdy zaraz po posiłku możesz iść grać w piłkę chociaż brzuch jest pełen.

To uczucie wolności od chętek, a nie potrzeba jedzenia słodyczy. Moment, w którym możesz nafutrować się gdy nikt nie widzi, ale nie chcesz tego robić, bo wiesz, że to tylko miła chwila. W dodatku chwila ta skończy się godzinami nieprzyjemnego bólu (bo odezwie się stan zapalny sprzed miesięcy) lub niestrawności lub innego rodzaju fizyczny dyskomfort - zaparcie, wypryski, zatrzymanie wody, zgaga lub biegunka.

To uczucie zmęczenia gdy się kładę do łóżka - nie uczucie, że padam na twarz, a mózg zapieprza żeby zrobić jeszcze milion rzeczy! Tylko zmęczenia, które sprawia, że nie kontaktuję i wiem, że to czas na sen. I wstaję trzeźwa, z lekkim fochem - jasne, w końcu nie lubię wstawać rano. Ale trzeźwa, ogarnięta, z energią.

Jak mogłabym odrzucić coś tak oczywistego?

Po latach eksperymentów z jednej strony dojrzałam do tego aby oprzeć się pokusom podniebienia i ujarzmić własne przyzwyczajenia. Z drugiej strony w końcu poznałam dietę idealną - po latach poszukiwań. Dietę - czyli idealny sposób odżywiania.

Pierwszym etapem jest tutaj post, ale ma on prowadzić do zachowania zasad zdrowego odżywiania według Ewy Dąbrowskiej. Te zasady to jedzenie w przeważającej części warzyw i owoców, jedzenie wyłącznie zdrowych tłuszczy, odrzucenie przetworzonego jedzenia, zminimalizowanie produktów odzwierzęcych. To jest zdrowa dieta i to jest DOBRA dieta.

Wiem jak bardzo ciężko jest oprzeć się pokusom. Wiem jak ciężko zmienić coś, co powtarzamy codziennie kilka razy - kilka razy tak samo. Każdego dnia, dzień po dniu jemy tak samo, kilka razy. To trudno zmienić.

Co tak naprawdę jest najtrudniejsze?!

Ludzie myślą że najtrudniejsze jest to wylewanie potu na siłowni - że ćwiczenia i aktywność fizyczna to największa przeszkoda - bo się nie chce! Bo nie mam siły! Bo nie mam czasu!
Ale wcale nie! - najtrudniejsze jest to czego nie wkładać do buzi - i cierpliwie czekać na odpowiedni posiłek...łapiąc lekki głód, lub nawet walcząc z dużym głodem. Czekać na ODPOWIEDNI POSIŁEK, który jest skomponowany tak, aby dać nam siłę i zdrowie.
To jest najtrudniejsze.

CIERPLIWOŚĆ

Trzeba nam cierpliwości, a to jest trudne. Trzeba nam małych, pokornych, nieśpiesznych kroków ku lepszemu, a my chcemy szybko. Praca dzień po dniu, minuta po minucie i świadomość że będzie lepiej za miesiąc lub dwa jest trudna. Bo przytyć 4 kilo można w 2 dni, a zgubić je o wiele trudniej.

Trzeba spokoju i wiary w dobre. We wszystkim tak jest - w każdej zmianie, w każdej sferze życia dochodzimy do momentu gdy potrzeba zmian. Zmieniajmy więc na lepsze spokojnie - cierpliwie i powoli, aż zmiana już nie będzie czymś nowym, tylko stanie się codziennością i rutyną.

WALKA

Jeśli byłeś/byłaś kiedyś gruba (grubsza) to zawsze już na zawsze będziesz walczyć z tym, aby nie wrócić do tamtego ciała. Nie chodzi o to, że walczy się z wyglądem! Walczy się z przyzwyczajeniami, smaczkami, apetytami i z tym wszystkim co tworzyło wtedy tamto ciało. I to też jest trudne. Bo to jest cały czas w głowie i trzeba się pilnować i na każdym kroku szukać motywacji aby nie wrócić do tego co łatwe - co znamy i co jest dla nas wygodniejsze.

SIŁA

Skąd brać siłę do tego wszystkiego? Do tego aby zmienić coś na lepsze? Jeśli nikt nie zachęca, nikt nie dopinguje i nie mamy prywatnego, osobistego trenera?!
Siła jest w Tobie - i tylko w Tobie. Jeśli nie dali Ci jej rodzice, mówiąc "Walcz!" to wiedz, że i tak ją masz tam, bo każdy człowiek ma w sobie naturalny pęd do przetrwania. Gdy jesteś trzeźwa, spokojna i gdy jasno patrzysz w przyszłość to przecież chcesz tych zmian, prawda? A skoro chcesz to dasz radę! Nie trać celu z oka :)

"Wasze pożywienie będzie waszym lekarstwem"

Słuchaj swojego ciała. Daj mu to po czym czujesz się dobrze. Wytrwaj w tym, a pokusy minął. Wytrwaj jeszcze dłużej a zmieni się Twoje ciało. Wytrwaj jeszcze dłużej a zmieni się Twój umysł. Dbaj o siebie i działaj na własną korzyść.
Nie słuchaj tych, którzy nie wierzą w to, że Ci się uda. Wsłuchaj się w siłę swojego pragnienia, bo tam odnajdziesz wszystko czego potrzebujesz!

A teraz działaj! ;)

22.01.2018

WYGRAJ WEEKEND W SPA i zacznij zmianę w swoim stylu życia



HOTEL MIŁOMŁYN ZDRÓJ MEDICAL SPA & VITALITY

O hotelu Miłomłyn Zdrój na pewno już u mnie czytaliście, bo nie tylko organizowaliśmy wspólnie konkursy, ale również byłam tam i relacjonowałam swój pobyt. Wpisy z wcześniejszych wypraw możecie znaleźć wpisując w wyszukiwarkę na blogu "MIŁOMŁYN".

Dziś przychodzę z prezentem od hotelu Miłomłyn Zdrój: weekendowym pobytem dla dwóch osób zawierającym nielimitowany wstęp na siłownię, salę gimnastyczną, basen, sauny i jakuzzi oraz po dwa zabiegi na ciało: masaż i pachnącą, relaksującą kąpiel.




Do hotelu będziecie musieli dojechać sami. Znajduje się on niedaleko Ostródy, a z Warszawy jedzie się tam 3 godziny. Pobyt zaczyna się w piątek o 14:00, a kończy w niedzielę o 12:00 kiedy to należy opuścić pokój (chyba, że nie ma na ten pokój rezerwacji to można pozostawić w nim bagaż i udać się jeszcze na niedzielny spacer po lesie lub nad jezioro).

DLACZEGO NAGRODA JEST FAJNA?

Konkurs przygotowałam dla Was z managerem hotelu Miłomłyn Zdrój, Panem Rafałem. Wspólnie wybraliśmy właśnie taką nagrodę mimo tego, że w zeszłym roku nagrodą był 5-dniowy pobyt dla jednej osoby. Wybór takiej nagrody podyktowany był moją osobistą prośbą. Jako zapracowana mama maluchów, wiem, że wiele kobiet ma trudność, aby zaplanować kilkudniowy wyjazd jednoosobowy. To czasem wręcz nierealne! O wiele łatwiej pozostawić obowiązki na dwa dni oraz na 2 dni znaleźć opiekę dla dzieci. Dodatkowo uważam, że atutem jest to, że można jechać z osobą towarzyszącą - zawsze raźniej :)

JAK JA WYKORZYSTAŁABYM NAGRODĘ?

Osobiście wykorzystałabym taką nagrodę na wyjazd z przyjaciółką.

Weekend to dobry czas "NA START".

  • Dobrze zaplanowany piątek zakończony treningiem w hotelu i lekką kolacją byłby fajną motywacją do sobotniego pobytu. Dodatkowo jeśli w piątek zdecydujemy się na dietę warzywno-owocową, możemy tym samym uczynić z naszego wyjazdu 3-dniowy detox. 

  • Taki krótki detox to wspaniała profilaktyka zdrowia oraz idealny wstęp do zdrowego odżywiania.

  • Dietetyczna sobota na poście Ewy Dąbrowskiej (to oczywiście moja propozycja, ponieważ możecie podczas pobytu korzystać zarówno z menu ogólnego jak i cateringu dietetycznego) oczyści nasz organizm i będzie kontynuacją dietetycznego piątku.

  • Relaksująca i detoksykująca kąpiel, pobudzający masaż a także basen i sauna wpłynął witalizująco na Wasze ciało i umysł. Popołudniowy lub poranny spacer po lesie będzie tego dnia idealnym wyciszeniem i aktywnością sportową.

  • Lasy otaczające hotel są piękne oraz bardzo dobrze oznakowane. W sercu lasu znajdziecie piękne jezioro, a na szlaku kilka punktów widokowych i leśną ambonę, na którą można się wdrapać. Kilka godzin w lesie pozwoli Wam odciąć się od codziennej bieganiny i dotleni organizm.

  • Sobota zakończona książką i długi, leczniczy sen to coś, co na pewno każdemu się przyda :)

  • Aktywny poranek w niedzielę: bieżnia lub basen oraz pyszne śniadanie przypieczętują dwa dni, w których odżywialiście się świadomie oraz dbaliście o swoje ciało. W południe można jeszcze iść na spacer i wyruszyć do domu. Kolejny tydzień rozpoczniecie już łatwiej wchodząc w nowe, zdrowe nawyki żywieniowe.

  • A dla tych, którzy już aktywnie prowadzą zdrowy styl życia, pobyt w hotelu Miłomłyn Zdrój będzie z pewnością okazją do oderwania się od obowiązków oraz zaczerpnięcia zdrowego, mazurskiego powietrza.

O KONKURSIE

Konkurs trwa od dzisiaj przez cały tydzień, czyli w terminie 22.01-28.01.2018r do godz. 00:00

Nagroda główna jest jedna. Voucher, czyli nagroda główna prezentuje się następująco:
  • 3 dniowy pobyt z dwoma noclegami dla dwóch osób
  • 2x śniadanie, 2x obiadokolacja
  • masaż klasyczny częściowy dla dwóch osób
  • kąpiel aromatyczna dla dwóch osób
  • możliwość korzystania z basenu, saun, jacuzzi bez ograniczeń
Voucher ważny 4 miesiące od daty wystawienia z wyłączeniem świąt i długich weekendów.

Aby nie zostać posądzoną o stronniczość zwycięzcę będzie losowało moje najmłodsze, 4-letnie dziecko, spośród wszystkich zgłoszeń, które wypisane na kartkach zamieszczę w dużym słoiku.

NAGRODY DODATKOWE

Oczywiście mam dla Was nagrody dodatkowe, czyli nagrody pocieszenia i myślę, że się Wam spodobają o ile jeszcze ich nie macie :)
4 wybrane przeze mnie osoby otrzymają komplet moich ebooków wraz z bonusami:


Otrzymasz 30 kart pdf z najpopularniejszymi ziołami używanymi w kuchni, na kartach znajdziesz dokładny opis uprawy, zastosowania i właściwości danego zioła.


Otrzymasz też 30 kart motywacyjnych


oraz kilkunastominutową afirmację szczęścia MP4

ZADANIE KONKURSOWE

Długo się zastanawiałam z Panem Rafałem nad odpowiednim zadaniem. Chcieliśmy oddać bowiem voucher osobie, która przede wszystkim potrzebuje motywacji do rozpoczęcia zmian w swoim stylu życia, ale nie chcieliśmy dyskwalifikować tych osób, które już prowadzą taki styl. Stąd też decyzja o losowaniu :)

Dlatego zadanie składa się z kilku działań jakie ma do wykonania uczestnik konkursu:

1. W komentarzu pod tym postem napisz co sprawia Ci najwięcej trudności w zachowaniu zdrowego stylu życia, jakie spotykasz przeszkody oraz jak je pokonujesz i czy ostatecznie prowadzisz zdrowy tryb życia czy tylko próbujesz od czasu do czasu?

2. Dodatkowo do komentarza dodaj link do tej oferty Hotelu Miłomłyn Zdrój, z której chciałabyś/chciałbyś skorzystać najchętniej. Ofertę znajdziesz TUTAJ.

3. Odwiedź fanpage mój - Dietetycznie Siostro oraz Fundatora nagrody - Hotel Miłomłyn Zdrój i Instagram mój i Fundatora polub je o ile masz konta na tych portalach.

DO DZIEŁA!

A teraz zapraszam Was już do komentowania i podawania dalej informacji o konkursie. W razie pytań piszcie w komentarzach. A za tydzień wszystko będzie wiadomo - kto pojedzie!

08.01.2018

JAK NAKARMIĆ NIEJADKA czyli faszerujemy co i jak się da!



Bardzo trudno jest stwierdzić na 100% nietolerancję pokarmową. Istnieje wiele badań i odczynników, wiele z nich jest kosztownych i mało osób decyduje się na testy. Ja swoim dzieciom również nie robiłam testów i nie zauważyłam, żeby jakoś źle reagowali na gluten czy nabiał, ale jestem świadoma tego, że zarówno gluten jak i kazeina, która jest cukrem zawartym w nabiale przyczyniają się do podtrzymywania stanów zapalnych. Czyli w sytuacji przeziębienia - lepiej ograniczyć te substancje, aby organizm łatwiej oczyszczał się z wirusów :)

Dlatego między innymi ograniczam moim maluchom gluten i nabiał.

Dziś polecam pyszne, słodkie, owocowe placki, które są idealne na świeżo ale również na następny dzień zabrane w podróż lub na piknik :)



Składniki
na 10-12 placków

  • 2 duże wiejskie szczęśliwe jajka...no dobra, jajka od szczęśliwych kur :)
  • banan
  • gruszka
  • 2 jabłka
  • 50g mąki migdałowej
  • 100g mąki jaglanej
  • do smażenia wybrałam masło klarowane i olej kokosowy, około 6 łyżek w sumie

Przygotowanie

  • jajka wbijamy do miski, dodajemy mąki. Do uzyskania mąki migdałowej można po prostu zmielić w młynku do kawy płatki migdałowe lub blanszowane migdały.
  • banana i gruszkę blendujemy na mus i dodajemy do miski - wszystko mieszamy na gładką masę - możesz użyć miksera.
  • Jabłka obieramy, kroimy na cząstki bez gniazdek nasiennych i następnie kroimy w plasterki i małe kawałki - dodajemy do rozmieszanej na gładko masy.
  • Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła klarowanego i łyżkę oleju kokosowego i smażymy pierwsze placki. Dodajemy tłuszcz w miarę potrzeb. Smażymy na średnim ogniu, uważnie obracamy po zarumienieniu się po jednej stronie na drugą. Potem kładziemy na papierowy ręcznik i podajemy. 

Mój syn jada placki jaglane ze śmietaną i ksylitolem, córka z miodem. Wy podajcie tak jak wasze dzieci lubią :) Na pewno będą Wam smakowały bo są słodkie i delikatne.
Smacznego!


03.01.2018

FIT OMLETY I PLACKI NIE TYLKO DLA SPORTOWCÓW oraz kalendarz na Styczeń 2018 do pobrania



Ponieważ nie jadam pszennej mąki i staram się generalnie ograniczać gluten, gdy robię placki i omlety używam aktualnie dostępnych w domu mąk i dodatków, a są to:

  1. Mąka kokosowa
  2. Mąka kukurydziana
  3. Mąka migdałowa
  4. Mąka gryczana
  5. Mąka arachidowa
  6. Mielony len
  7. Ostropest plamisty
  8.  Zboża ekspandowane
  9. Mielone płatki jaglane, owsiane
  10. Nasiona chia, sieminia
 oraz
  1. Esencja wanilii
  2. Banan
  3. Zioła świeże i suszone
  4. Ser żółty lub biały
  5. Warzywa

Atutem omletów i placków jest to, że można je komponować z tego co mam akurat w domu lub z tego na co mam ochotę. Nie ukrywam, że generalnie ten śniadaniowy omlet czy placek jest na słodko z owocami, ale to też dlatego, że moje dzieci taki właśnie omlet uwielbiają, a u nas w domu śniadania jemy razem rano przed wyjściem z domu.


Dziś podaję Wam przepis na taki śniadaniowy omlet lub placek, ale zachęcam Was do potraktowania tego przepisu jak wzoru matematycznego, w którym możecie użyć innych składników.

Dodam, że zwykle do mąk bezglutenowych dodaję ziarna ekspandowane aby placki i omlety były bardziej puszyste. Często rezygnuję z wielu mąk na rzecz jajek, ponieważ uważam jajka za genialne pożywienie i nie ograniczam ich ilości w naszej diecie.

Składniki
  • 4 jajka
  • 2 niewielkie banany
  • 6 łyżek (mogą być kopiaste) amarantusa ekspandowanego
  • 2 łyżki mielonych płatków górskich
  • Łyżeczka ekstraktu wanilii
Przygotowanie

Banany gnieciemy widelcem i dokładamy do nich resztę składników. Jajka dodaję całe ale można zrobić z białek pianę - wtedy omlet będzie na pewno większy i bardziej puszysty...dopóki nie opadnie :)

Napiszcie jakie Wy macie patenty na omlet!


NOWOROCZNY PREZENT


Zapraszam do ściągnięcia kalendarza na styczeń 2018 (plik PDF - kliknij na obraz kalendarza), w którym w przejrzysty sposób będziecie mogli rozpisać swoje cele, ważne daty oraz śledzić i zapisywać własne postępy - niezależnie od tego kiedy i co zaczynacie.

https://drive.google.com/file/d/111_hCaGs0HMLSIFKgCr_m2eFFBnCa5VV/view?usp=sharing

 Znajdziecie w kalendarzu miejsce na notatki dotyczące diety, treningów oraz innych, ważnych dla Was spraw. Kalendarz przygotowałam w języku angielskim, mam nadzieję, że to się Wam spodoba - dajcie znaka :)
Miłego dnia i smacznego!
Ania


01.01.2018

2 ZASADY KTÓRE ZDECYDOWANIE UŁATWIĄ START ZMIAN W ODŻYWIANIU, o których zdecydowanie niemal wszyscy zapominają!



Plany związane ze zmianą odżywiania należy dobrze przygotować. Jeśli chcecie:

- schudnąć po ciąży
- odtruć organizm
- walczyć z chorobą przewlekłą
- zmienić swoją sylwetkę

w każdym z tych przypadków należy dobrze to zaplanować i nie liczyć na to, że zmiana diety będzie łatwa. Każda zmiana jest dla dorosłego człowieka dużym wyzwaniem, a zmiana dotycząca przyzwyczajeń jedzeniowych na pewno należy do jednych z najciężej wykonalnych. Dlaczego tak jest? - ponieważ codzienna rutyna jest prosta: sposób przygotowania posiłków, pory jedzenia, produkty, które kupujemy w sklepie, potem szykujemy i wkładamy do buzi. Robimy to często w ogóle się nie zastanawiając, a zmiana w odżywianiu zmusza nas właśnie do zastanawiania się nad każdym aspektem pożywienia:

- czy na czczo napić się wody z cytryną? Czy powinna być ciepła? Czy pić kawę przed jedzeniem? Czy może być z mlekiem?
- jak szybko po przebudzeniu zjeść śniadanie i czy w ogóle muszę je jeść?
- co kupić aby szybko móc zjeść w domu coś smacznego po pracy? Jakie produkty mogę a których nie?
itd....

Nieustanna fala pytań i wątpliwości, bo zmiany zawsze są trudne. Jeśli jednak macie już plan i wiecie jakimi zasadami będziecie się kierować w waszych zmianach, zwróćcie jeszcze uwagę na dwie ważne zasady, które zdecydowanie bardzo ułatwią Wam start!

ZASADA 1

Działaj zgodnie z Naturą. 



Wiele kobiet czuje zmiany fizyczne i psychiczne podczas przebiegu cyklu miesiączkowego. Odczuwają duże bóle w trakcie okresu lub owulacji, inne panie puchną tuż przed krwawieniem i tracą dużo wody tuż po miesiączce. Niektóre kobiety odczuwają bóle reumatyczne, które są comiesięczną zapowiedzią menstruacji.

Jeśli widzisz u siebie takie zmiany i obserwujesz bardzo wyraźnie fazy miesiąca, w których czujesz się zdecydowanie lepiej - zaplanuj rozpoczęcie zmian właśnie w tym terminie. W najlepszym dla Ciebie fizjologicznym momencie miesiąca.

Nie kieruj się datą - czy to będzie pierwszy dzień roku, czy poniedziałek - to nieważne, bo ważne abyś czuła się dobrze. Ważne, aby to był Twoim zdaniem dobry dla Ciebie termin. A ponieważ chcesz aby było to już w tym miesiącu - już dziś wyznacz tę datę, ale kieruj się też zasadą 2.

ZASADA 2

Działaj zgodnie z Wszechświatem.



Tak jak woda w morzu płynie, raz zalewając całe wybrzeża, a innym razem pokazując piękne szerokie plaże, tak jak księżyc napełnia się i kurczy od pełni do nowiu, tak i człowiek - niezależnie od tego czy kobieta czy mężczyzna - przechodzi w każdym miesiącu swój cykl.

Spróbuj się nad tym zastanowić.

Może już wiesz, że nie ma diety idealnej dla każdego człowieka? - Tak jest ponieważ każdy jest inny i niepowtarzalny. I Ty również.

Zastanów się i znajdź ten moment w którym czujesz się w ciągu miesiąca najlepiej, a potem popatrz jaki jest Rytm Natury i dopasuj swoje plany do Faz Księżyca. Zdecydowanie łatwiej będzie Ci zacząć zmieniać swoją dietę od pierwszego dnia po pełni księżyca, gdy księżyc maleje aż do momentu, gdy zaczyna znowu nabierać krągłości.

W styczniu 2018 zaczynać należy po pełni 02 stycznia.

Naukowcy dawno udowodnili wpływ faz księżyca na ludzkie samopoczucie, a szczególnie na jakość snu w jego poszczególnych fazach. Dlatego działaj w zgodzie z Naturą i z Wszechświatem i zaplanuj rozpoczęcie swojej zmiany w tym Nowym Roku 2018 nie wcześniej niż po drugim stycznia, czyli najwcześniej startuj trzeciego stycznia!



Postaw wszystko na ostrzu noża - jeśli nie teraz to kiedy?
Przestań zaczynać od kolejnego poniedziałku, od kolejnego roku, od kolejnego....

Zaplanuj tę datę na start - tak aby była zgodna z Twoją biologią i Wszechświatem i zawalcz o lepszą wersję siebie!

Naukowcy twierdzą, że najważniejsze jest pierwsze 21 dni. Że po ich upływie, o ile trzymamy się nowych wytycznych, mamy zdecydowanie większą szansę na sukces. Do tego potrzeba odpowiedniej motywacji - dlatego zadbaj o to szczególnie. Dużo o motywacji pisałam TUTAJ - koniecznie zobaczcie ten post, aby znaleźć najlepszą motywację dla siebie.

Ja zaczynam już 3 stycznia. wprowadzam się do pierwszego sokowego detoksu, który przeprowadzę  19-21 stycznia. O tm detoksie napiszę więcej na pewno niebawem, a czy Ty wiesz już którego stycznia zaczniesz?